Aktualności

Mleko matki kupię, sprzedam
30 marca 2012

Mleko matki kupię, sprzedam

W warszawskim szpitalu imienia profesora Orłowskiego został uruchomiony pierwszy w Polsce bank mleka kobiecego. Tymczasem w Internecie kwitnie szara mleczna strefa.


Oferty kupię/sprzedam można znaleźć w serwisach ogłoszeniowych, na forach społecznościowych i w sprzedaży bezpośredniej. Fora dla rodziców pełne są ogłoszeń typu: „Chętnie zostanę mamką. Zdrowo się odżywiam, nie piję, nie palę, nie przyjmuję żadnych leków, mam komplet badań”. Cenę ustala się indywidualnie, ale w wielu przypadkach kobiety odstępują mleko za darmo.


Tego typu transakcje nie są niczym nowym. Dawniej, co bardziej majętne położnice, wynajmowały mamki do wykarmienia swojego malucha. Potem przy szpitalach zakładano specjalne laktaria, gdzie mamy, które miały nadmiar mleka, mogły je oddać potrzebującym dzieciom. Przepisy jednak zaostrzono i tego typu praktyki w szpitalach zostały zakazane. Zapotrzebowanie na kobiece mleko wszak nie zmalało, aż w końcu przeniosło się do Internetu, gdzie oprócz ofert darmowego oddania mleka, znajdują się oferty jego sprzedaży. Z takich możliwości korzystają kobiety, które nie mogą same karmić, bo np. nie mają pokarmu, mają go za mało albo akurat przyjmują leki.


Karmienie mlekiem naturalnym, które zawiera cenne przeciwciała, jest szczególnie ważne dla wcześniaków, bo ich odporność jest praktycznie zerowa. - W świetle aktualnej wiedzy nie ma wątpliwości, że wszystkie noworodki i niemowlęta powinny być karmione swoistym dla nich pokarmem kobiecym. Z wyjątkiem nielicznych przeciwwskazań do karmienia piersią, świeże mleko matki (z piersi lub odciągane) jest dla dziecka najbezpieczniejsze – powiedziała Newsweekowi  Agnieszka Gołąbek, rzecznik prasowy Ministra Zdrowia.


100 mililitrów mleka w Internecie kosztuje ok. 50 zł. Trudno się dziwić matkom, które muszą się dobrze odżywiać, wykarmić własne dziecko i odciągać nadmiar, że biorą za to pieniądze. Ale eksperci ostrzegają, że niekontrolowany handel mlekiem może być dla dziecka niebezpiecznyNie można podawać dzieciom mleka niewiadomego pochodzenia, od przypadkowych kobiet, których pokarm nie jest przebadany. Są choroby przekazywane z pokarmem matek i mogą być one groźne dla noworodków, np. HIV – mówi prof. Kornacka dla Rzeczpospolitej 


Aby kontrolować handel, powstał pierwszy w kraju bank mleka kobiecego w warszawskim szpitalu im. prof. Orłowskiego. Na razie bank będzie działał na małą skalę. – Program skierowany jest do matek i dzieci leczonych w tym szpitalu. Naszą intencją jest jednak realizowanie programu "mamy mleko dla wcześniaka" w każdym szpitalu, który będzie tego chciał – mówi dr Aleksandra Wesołowska, prezes Fundacji Banku Mleka Kobiecego, która jest inicjatorem przedsięwzięcia. – To dopiero początek, by zmienić model karmienia wcześniaków w Polsce z mleka sztucznego na naturalne. Gdyby banki mleka zostały otwarte w innych miastach, podziemie laktacyjne nie miałoby racji bytu. Pokarm w banku udostępniany jest nieodpłatnie. Chętne do oddania mleka mamy już są.


Każdy oddział noworodków w Polsce powinien mieć taki bank, miejmy nadzieję że tak się stanie. Kiedyś…

Bank mleka


Rzeczpospolita


Newsweek

Autor: PLUSC

> Wszystkie aktualności

 
 

Wizytówki firm

Reklama

(Miejsce na wizytówkę)

Reklama

(Miejsce na wizytówkę)

Reklama

(Miejsce na wizytówkę)

Reklama

(Miejsce na wizytówkę)

Reklama

(Miejsce na wizytówkę)

Reklama

(Miejsce na wizytówkę)
 
 
Wydruk pochodzi z Platformy Usług Stanu Cywilnego
www.usc.pl © 2014